Konflikty między rodzeństwem pojawiają się i są jakąś normą. Przeczytaj także wpis o “złych” relacjach w rodzeństwie. W przeszłości pisałam także o konfliktach, które pojawiają się w rodzeństwie oraz o tym, jak mogą sobie z nimi radzić rodzice. Zwracałam uwagę na to, co mogą robić, by dzieciom było łatwiej. Dzisiaj o tym jak wygląda rywalizacja w rodzeństwie i o jej konsekwencjach w przyszłości.

Wiele uwagi poświęca się dzieciom. Z jednej strony mówi się, że muszą się kłócić, z drugiej strony rodzice starają się te konflikty jakoś niwelować. Niestety mało uwagi poświęca się temu, jak rywalizacja w rodzeństwie i powstałe na jej skutek konflikty, które pozostają nierozwiązane, a czasem nawet wzmacniane przez rodziców, wpływają na rodzeństwo w dorosłości.

Dwoje dzieci bawiących się na pikniku - w tym rodzeństwie nie ma rywalizacji o siebie nawzajem

Wyobraź sobie sytuację, w której są dwie siostry. Różnica wieku między nimi to 3 lata. Młodsza bardzo lubi bawić się ze starszą, uwielbia spędzać z nią czas. Natomiast starsza lubi siostrę, ale niekoniecznie chce się z nią bawić, bo interesują ją inne rzeczy. Młodsza, aby zyskać uwagę starszej często psoci, zaczepia, czasami ugryzie starszą, albo uderzy. Starsza natomiast słyszy od rodziców, że powinna ustąpić, bo przecież jest starsza. Wyobraź sobie, co starsza może czuć. Poza tym, że siostrę lubi pojawia się też wściekłość na młodsze rodzeństwo i potrzeba rywalizacji. Jednak do tej złości nie może się przyznać, bo w jej odczuciu zostanie odrzucona przez rodziców. Bo przecież rodzice mówią, że siostrzyczka jest “taka mała, taka słodka, taka gapa”. Często rodzice tłumaczą, że młodsze dziecko mało rozumie i dlatego trzeba mu ustępować.

Właściwie obie siostry w tej sytuacji są poszkodowane, bo nie uczą się przyjmować perspektywy drugiego człowieka.

 

Starsza nie rozumie, dlaczego młodsza ją bije, albo zaczepia, młodsza nie rozumie dlaczego starsza unika jej i zabawy z nią. I tak obie trwają w tańcu rywalizacji w rodzeństwie przez wiele lat.

Brat i siostra - rodzeństwo bez rywalizacji - siedzą w ogrodzie na krzesłach

Rywalizacja w rodzeństwie – konsekwencje w życiu dorosłym

W życiu dorosłym mamy skłonność, by nieświadomie powtarzać schematy z dzieciństwa. Jeśli dziecko najstarsze z rodzeństwa było przez rodziców delegowane do tego, by być odpowiedzialnym za młodsze rodzeństwo, to w dorosłości będzie ono miało tendencję do brania odpowiedzialności za inne osoby nawet jeśli nie będą go o to prosić. Jeśli natomiast najmłodsze dziecko było rozpieszczane to w dorosłości może mieć poczucie, że wiele rzeczy mu się w życiu należy.

Takie role rywalizacji, które dzieci odgrywają przez długie lata mogą się w przyszłości przenieść na ich dzieci.

 

Starsza siostra może czuć się wykorzystywana, a młodsza ciągle dążyć do tego, by być bliżej siostry. Jednocześnie obie będą czuły się skrzywdzone i każda z nich będzie opowiadała swoją historię, obwiniając tę drugą. Każda z nich będzie czuła się pokrzywdzona i będzie uważać, że nie była sprawiedliwie traktowana. Młodsza będzie uważała, że nie czuła bliskości, że była odrzucana, że siostra nie chciała z nią spędzać czasu.

Dwie siostry przytulają się nawzajem - rywalizacja w tym rodzeństwie nie istnieje

To oczywiste, że młodsze dziecko pragnie kontaktu ze starszym, chce spędzać z nim czas, jest nim zafascynowane. Ale to starsze nie widzi tego, jako zafascynowania, ale jako ciężar.

Dodatkowo jeśli jeszcze rodzice każą ustąpić, to starsza siostra zupełnie czuje się niezrozumiana i musi wyprzeć się swoich wszystkich uczuć, by zachować miłość rodziców.

Z drugiej strony więc starsza siostra może ciągle czuć, że jest krzywdzona i odpychana przez rodziców, bo jej uczucia nie są ważne, bo musi ustępować. Taką rywalizację w rodzeństwie bardzo trudno jest przerwać – obwinianie jest łatwiejsze.

 

Jednak ważne jest aby się zatrzymać, włożyć wysiłek w to, aby otworzyć się na drugą osobę. Zechcieć popatrzeć na nią z ciekawością, posłuchać jej perspektywy.

Przerwanie schematu rywalizacji w rodzeństwie

Odstąpienie od rywalizacji w rodzeństwie może być początkowo trudne, bo ludzie sobie wyobrażają, że muszą od razu współczuć. Wiążą to z odebraniem im prawa do ich złości. A przecież nie o to chodzi. Można się złościć. Ale ta złość nie musi wszystkiego niszczyć, nie musi niszczyć relacji.

Matka z dwojgiem dzieci - dobrze radzi sobie z rywalizacją w rodzeństwie

Konsekwencjami rywalizacji w rodzeństwie może być to, że starsza siostra będzie miała daleko idące przekonanie, że życie dostarcza jej nieszczęść, ludzie ją odrzucają. Z pewnością wtedy będzie wchodzić w relacje, w których będzie czuła się odrzucana, albo tak je nieświadomie kreowała, że tego odrzucenia doświadczy. Oczywiście nie jest to takie zero-jedynkowe, ale pokazuje możliwą kontynuację schematu i jej wpływ na inne obszary życia. Może się okazać, że jedna i druga siostra spotkają w życiu takie przyjaciółki, które jakoś magicznie podobnie uruchomią niepokój, który znają z dzieciństwa.

Wyrwanie się ze schematu powstałego na bazie rywalizacji w rodzeństwie jest bardzo pracochłonne, wymaga wiele motywacji i determinacji, ale przede wszystkim otwartości na drugiego człowieka i porzucenia poczucia nieszczęścia.

Często w gabinecie, w trakcie procesu zmian dochodzę z pacjentem do przełomowego momentu. Pacjent doświadcza pozytywnych uczuć do rodzica, którego nienawidził. Często w takiej sytuacji jest oszołomiony tym, co się zadziało. Zdarza się, że nie wie, jak ma żyć bez tej nienawiści. To pokazuje mi, że ta nienawiść pełniła jakąś ważną funkcję, miała swoją korzyść. Oczywiście to nie tak, że tych pozytywnych uczuć nigdy nie było – były, ale głęboko skrywane z różnych powodów.

Jedno jest ważne i pewne, jeśli obie siostry są w stanie przyjrzeć się tej relacji, to istnieje szansa, że matryca, którą wykorzystują przestanie determinować ich życie. Przestanie mieć to aż tak ogromny wpływ na ich relacje, być może na relacje ich dzieci, a także na relacje każdej z nich z osobna z innymi osobami.